Recenzja książki: Tomasz Matkowski, Polowaneczko

Wojna o zakaz polowań
Bezkompromisowy atak myśliwych

Myśliwi nie mają ostatnio dobrej passy. Po książce „Farba znaczy krew", autorstwa „nawróconego" myśliwego, Zenona Kruczyńskiego, pojawiła się kolejna - „Polowaneczko". Tym razem swoje wrażenia i przemyślenia wydał Tomasz Matkowski, pisarz i fotograf, który przez dwadzieścia lat jako tłumacz towarzyszył dewizowym polowaniom. Autentyzm relacji naocznego świadka jest niewątpliwym atutem książki Matkowskiego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną