Recenzja książki: Henning Mankell, Biała lwica

W krainie mżawki
Jak co roku, pora na naszą krwawą kolekcję 'Lato z kryminałem'

Tym razem Kurt Wallander stoi przed zagadką: co łączy zabójstwo agentki nieruchomości z Ystad, odcięty palec ciemnoskórego mężczyzny i szczątki radiostacji z Rosji? Czytelnicy wiedzą od początku więcej od niego, a to dlatego, że akcja „Białej lwicy” rozpoczyna się w Afryce Południowej, gdzie tajny związek Burów przygotowuje zamach na Nelsona Mandelę. Mamy 1992 r., czasy rządów białego prezydenta de Klerka.

Do Szwecji zostaje wysłany na szkolenie zamachowiec, a jego nauczycielem jest były oficer KGB Konowalenko.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną