Recenzja książki: Czesław Miłosz, Wiersze zebrane

Przeciw nicości
Miłosz wierny nakazowi pisania przeciw nicości.

Piąty, ostatni już tom „Wierszy zebranych” Czesława Miłosza, obejmujący zbiory „Na brzegu rzeki”, „To”, „Druga przestrzeń”, „Wiersze ostatnie”, poemat „Orfeusz i Eurydyka” i dwa teksty rozproszone, pokazuje młodego poetę, któremu stare ciało próbuje narzucić nihilistyczną melodię. Bezskutecznie. Miłosz do końca pozostaje wierny wewnętrznemu nakazowi pisania przeciw nicości, bo – jak czytamy w „Przepisie”: „Nawet gdybym dojrzewał do skargi hiobowej,/Lepiej zamilczeć, pochwalać niezmienny/Porządek rzeczy”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną