Recenzja książki: Miron Białoszewski, "Chamowo"

Miron nadaje z mrówkowca
Miron nadaje z mrówkowca

Dostajemy niespodziewany prezent. Dziś, na tle nowej literatury, „Chamowo” Białoszewskiego brzmi tak świeżo, że może dobrze się stało, że tak długo pozostawało w ukryciu. Dlaczego nie ukazało się od razu? Sam Białoszewski bardziej cenił swoje wiersze, które powstały w tym samym czasie, trochę zniechęciły go też krytyczne głosy młodych przyjaciół o „Zawale”, napisanym tuż przed „Chamowem”. Narzekali, że ta proza jest nudna. Fragmenty „Chamowa” ukazały się więc później w kilku tomach, m.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną