Recenzja książki: Aglaja Veteranyi, Kto znajduje, źle szukał

Słowa idą na całość
Wielbiciele prozy nie będą zawiedzeni.

W przeciwieństwie do wcześniejszych książek Aglai Veteranyi zbiór „Kto znajduje, źle szukał” nie jest jej autorskim pomysłem. Jednak wielbiciele prozy „Dziecko gotuje się w mamałydze”, dzięki której pisarka doczekała się uznania, nie będą zawiedzeni: otrzymali od przyjaciół zmarłej przedwcześnie w 2002 r. Aglai składankę wspomnień, wywiadów z nią, pomysłów na nigdy nienapisane książki. Ponadto w zbiorze znalazły się miniatury Veteranyi (najkrótsza liczy dwa zdania), cykl opowiastek o Daniilu Charmsie („Wkrótce po tym, jak poeta Daniil Charms umarł z głodu w rosyjskim więzieniu, pojechał do Wenecji, żeby zwiedzić zalany plac świętego Marka”) i dwa dłuższe poematy, przeznaczone na scenę.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną