Recenzja książki: Janusz Głowacki, "Raport Piłata i inne opowiadania"

I śmieszno, i straszno
Opowiadania Janusza Głowackiego dobrze zniosły próbę czasu. Dziś można podziwiać w nich to samo co dawniej: koloryt czasu, dziwny splot realiów i kontrasty stylów.

Nasza literatura przypomina Kopciuszka. Stroi się, jak może, ale spod spodu i tak wyłazi coś siermiężnego. Głowacki z siermiężności, podpatrzonego prymitywu i groteski uczynił jeden z chętnie eksponowanych tematów. Rzecz jednak w tym, że na opisie prymitywu się nie kończy. Pod spodem jest pełnowartościowy dramat egzystencjalny bohatera, tyle śmieszny, co straszny, jak u Gogola.

Dziesięć opowiadań Głowackiego prezentowanych w tomie kolekcji „Polityki” można uznać za przekrój jego dorobku w dziedzinie krótkiej formy: trochę amerykańskich short stories z lat 90.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną