Recenzja książki: Maria Kuncewiczowa, "Tristan 1946"

Tristan był Polakiem
Kolejny tom z naszej książkowej kolekcji

"Tristan 1946" Marii Kuncewiczowej to powtórka celtyckiego mitu o Tristanie i Izoldzie, a zarazem próba spojrzenia na skomplikowane losy ludzkie tuż po II wojnie światowej. Powieść psychologiczna, powieść o miłości, ale i obrachunek z historią. 

Maria Kuncewiczowa była przed wojną przede wszystkim autorką opublikowanej w 1936 r. „Cudzoziemki”. Ta powieść do dziś zresztą nie zbladła. Przejmująca jest zwłaszcza psychologia Róży, kobiety niekochającej i niekochanej, która zadręcza swoje dzieci i rani bliskich w obawie, by nie zraniono jej bardziej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną