Fragment książki „Był sobie chłopczyk”
Niestety czasem trafia się trup. Hanzel wie, że nie można mieć w tej pracy wszystkiego. Zwłoki często są dojrzałe i zazwyczaj nietrzeźwe.
Okładka książki „Był sobie chłopczyk”
Wydawnictwo Czarne/mat. pr.

Okładka książki „Był sobie chłopczyk”

2010
Cieszyn
Piątek, 19 marca, 15.30

Dzwoni telefon na biurku aspiranta Jacka Hutyry.

Po drugiej stronie słuchawki zdenerwowana kobieta mówi o dziwnej wielkiej lalce leżącej w błotnistym stawie rybnym między Ustroniem a Cieszynem, przy wjeździe do miasta.

– Gumowa lalka, a może dziecko? – Nie potrafi się zdecydować.

W Komendzie Powiatowej Policji przy ulicy Wojska Polskiego 2 w Cieszynie już czekali na weekend.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną