szukaj
Recenzja płyty: "Antologia polskiego bluesa cz. 2"
Blues po polsku
Można się albo wzruszyć, albo pośmiać (zależnie od nastroju).

Rok po wydaniu części pierwszej ukazuje się właśnie pięciopłytowa część druga „Antologii polskiego bluesa”. W dawnych czasach wybredni fani wielbiący klasycznych amerykańskich bluesmanów nazwę „polski blues” rozumieli na podobnej zasadzie co „polskie dżinsy” i rodzime naśladownictwo zaoceanicznych wzorów traktowali w kategoriach nędznej podróby. Płyta A z opisywanego tu pięciopaku przypomina, co dla owych koneserów wydawało się tak godne pogardy. Były to zatem zespoły bigbitowe (Czerwono-Czarni, Chochoły), nadwiślańscy pionierzy ciężkiego rocka (Test) i gwiazdy paleopopu (Ludmiła Jakubczak). Aliści, gdy się tego słucha dziś, jakoś nie chce się ciskać gromów. Można się za to wzruszyć albo pośmiać (zależnie od nastroju).

Potem przychodzi okazja do porównań, bo na kolejnych płytach kolekcji mamy już rzeczy nowe i prawdziwe perełki, jak choćby popisy wspaniałej Elżbiety Mielczarek czy niestrudzonego odkrywcy nowych bluesowych lądów Sławka Wierzcholskiego. Okazuje się, że mamy całkiem bogatą bluesową historię i zaskakującą różnorodność w obrębie jednego, zdawałoby się tak prostego, gatunku muzyki.

Antologia polskiego bluesa cz. 2, 4Ever Music

 

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj