Recenzja płyty: Artur Ruciński, Polska Orkiestra Radiowa, dyryguje Łukasz Borowicz, "Pieśni i arie"

Belcanto, czyli piękny śpiew
Piękna barwa głosu śpiewaka plus poprowadzony ze zrozumieniem akompaniament orkiestrowy.
Materiały promocyjne

W styczniu Łukasz Borowicz, nasz laureat za 2007 r., wręczył Paszport „Polityki” Arturowi Rucińskiemu, a teraz na rynku ukazuje się płyta, jaką nagrali razem. Nasz znakomity baryton, którego kariera pięknie się rozwija (najnowszy sukces to rola Króla Rogera w Teatrze Liceu w Barcelonie), śpiewa tu z Polską Orkiestrą Radiową dziewięć pieśni Mieczysława Karłowicza (jeden z ostatnich akcentów roku rocznicowego) oraz kilka arii, w tym z pamiętnych jego ról w spektaklach Opery Narodowej: Oniegina (z I aktu) oraz księcia Jeleckiego z „Damy Pikowej” Czajkowskiego, a także arię Walentego z „Fausta” Gounoda; ponadto jeszcze arię Wolframa z III aktu „Tannhäusera” Wagnera i scenę śmierci markiza Posy z „Don Carlosa” Verdiego.

Warto podkreślić zarówno piękną barwę głosu śpiewaka i jego kulturę wokalną, jak i poprowadzony ze zrozumieniem akompaniament orkiestrowy.

Artur Ruciński, Polska Orkiestra Radiowa, dyryguje Łukasz Borowicz, Pieśni i arie, Polskie Radio 2009

 

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj