Recenzja płyty: Iwona Sobotka, Artur Ruciński, Ewa Pobłocka, "Chopin Songs"

O jedną pieśń więcej
Zaskakują – czasem pozytywnie, czasem irytująco – interpretacje Iwony Sobotki

Równolegle pieśni Chopina wydał w swoim cyklu Wydania Narodowego BeArTon i też postawił na znakomitych muzyków. Zaskakują – czasem pozytywnie, czasem irytująco – interpretacje Iwony Sobotki. Śpiewa ona jasnym głosem bez wibracji, ciekawą barwą, ale czasem nadaje temu śpiewaniu rys pretensjonalności i dziwny szum w barwie, jak u piosenkarek, które chcą być seksowne; zdarzają się nawet nieczyste nuty.

Na zeszłorocznym festiwalu Chopin i jego Europa ta maniera nabrała wymiarów karykaturalnych; na płycie jest trochę stonowana.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną