Recenzja płyty: Popa Chubby, "The Fight Is On"

Nowy Popa Chubby – polecam z wahaniem
Pyzaty Papa z całych sił broni bluesowego przyczółka

Popa Chubby to bluesman niezwykle płodny. Aż dziw, że żadna z jego wcześniejszych propozycji nie trafiła do tej rubryki. W ciągu piętnastu lat kariery fonograficznej nagrał i wydał ponad dwadzieścia płyt, więc średnią roczną wydajność ma imponującą. Dodajmy do tego udział w nagraniach innych artystów – czy to w charakterze muzyka sesyjnego, czy producenta – oraz liczne występy na żywo i uzyskamy obraz osoby, która nie może uskarżać się na nadmiar wolnego czasu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną