Recenzja płyty: Felicjan Andrzejczak, "Biegnę jak maratończyk"

Maraton Andrzejczaka
Płyta należy do kategorii „Znacie? To posłuchajcie”.

Metafora maratonu dotyczy, jak można się domyślać, długiego stażu – życiowego i zawodowego. Felicjan Andrzejczak jest wszak weteranem rodzimej estrady, który ma za sobą moc wzlotów i niższych lotów. Oczywiście, wszyscy kojarzą go z „Jolka, Jolka pamiętasz”, nie wszyscy zaś wiedzą, że Andrzejczak, choć do dziś koncertuje okazjonalnie z Budką Suflera, od wielu lat realizuje swoje solowe projekty, w co wpisuje się najnowszy album „Biegnę jak maratończyk”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną