Recenzja płyty: Muchy, "Notoryczni debiutanci"

Melodyjny jazgot Much
Jazgotliwa gitara i jasny głos wokalisty

Poznański zespół Muchy trochę przekornie nazwał swoją najnowszą, drugą w dorobku, płytę „Notoryczni debiutanci”. Z pewnością ten album utrzymany w klimatach gitarowego avant-popu niewiele ma wspólnego z debiutancką tremą. Ale też niewiele wspólnego z młodzieńczą skonnością do ryzyka.

Muchy idą szlakiem dość przewidywalnym, a piosenki są zagrane precyzyjnie i dopracowane w każdym calu. Dużo w tym inspiracji brytyjskich, jazgotliwa gitara i jasny głos wokalisty współgrają ze sobą bezbłędnie, no i wszystko jest bardzo spójne.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną