Recenzja płyty: Pat Metheny, "Orchestrion"

Człowiek orkiestra
Płyta przepełniona pomysłami typowymi dla Pat Metheny Group z lat 80. i 90.

Geniusz jazzowej gitary postanowił cofnąć nas do czasów, kiedy dużą popularnością cieszyły się orkiestriony, fantazyjne instalacje mechaniczne złożone z rozmaitych instrumentów, obsługiwane za pośrednictwem przeróżnych dźwigni i przekładni, a udające brzmieniem wszelkiej maści orkiestry.

„Orchestrion” to mieszanina klimatów znanych z „Secret Story” (jak choćby w tytułowej kompozycji albumu) czy „Offramp”, tu powracającego jak echo w „Entry Point”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną