Recenzja płyty: Martha Argerich, "Argerich plays Chopin"

Młoda gniewna Martha
Istna burza emocji i temperamentu

Kto jest zwolennikiem dojrzałego, głębokiego i precyzyjnego interpretowania Chopina, niech się trzyma od tej płyty jak najdalej. I właściwie te cztery powyższe gwiazdki daję jej za odwagę, dystans i poczucie humoru samej wielkiej Marthy Argerich. Zezwoliła na publikację – i to w Roku Chopinowskim – swoich młodzieńczych nagrań z 1959 r., dokonanych w wieku 18 lat, i z 1967 r. – dwa lata po wygraniu Konkursu Chopinowskiego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną