Recenzja płyty: Dead Man’s Bones, "Dead Man’s Bones"

Bardzo dziwny, bardzo dobry projekt
Superzabawa! Polecam. (Tako rzecze Wojciech Mann.)

Wszystko w tym przedsięwzięciu jest nietypowe. Po pierwsze, połówką duetu, który nagrał płytę, jest aktor Ryan Gosling. Zwykle muzyczne próby gwiazd ekranu kończą się dość mizernie. W tym przypadku jest inaczej. Gosling ze swoim partnerem (artystycznym) Zachem Shieldsem stworzyli bardzo dobrą, nietypową płytę. Zaczęło się od tego, że panowie postanowili napisać horrorowaty musical. Powstało sporo piosenek, ale wygrała księgowość. Okazało się, że koszty uruchomienia wymarzonego przedstawienia były zbyt duże.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną