Recenzja płyty: Danny Bryant’s Redeyeband, "Just as I Am"

Ojciec z synem grają bluesa
Należy docenić konsekwencję w trwaniu przy komercyjnie i finansowo niezbyt obiecującej działalności.

Czasy świetności brytyjskiego bluesa to już tylko wspomnienie. Dzisiejsze wyspiarskie mody nie przewidują eksponowanego miejsca dla tej muzyki. Ale całkowity pesymizm bluesfanów nie jest uzasadniony. Tu i ówdzie na Wyspach słychać gitary, przypominające, że nie tylko panowie w wieku emerytalnym (Clapton – 65) pamiętają, jak zagrać tamte stylowe dźwięki.

Jednym z tych obiecujących młodych jest trzydziestoletni Danny Bryant, występujący z zespołem Red-eyeband.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną