Recenzja płyty: O.S.T.R., "Tylko dla dorosłych"

Ostre spojrzenie
Ustatkowany mąż i ojciec pokazuje, że nie stracił ostrości spojrzenia na świat
materiały prasowe

O.S.T.R. jako ustatkowany przed trzydziestką mąż i ojciec najwyraźniej chce pokazać, że nie stracił ostrości spojrzenia na świat. Najostrzejszym możliwym językiem opowiedział więc na „Tylko dla dorosłych” historię bandyty, w której delikatności tyle co w uderzeniu bejsbolem. A w roli narratora przemyślnie obsadził Michała Fajbusiewicza, autora kryminalnego programu „997”.

Najmniej podoba mi się przemiana Adama Ostrowskiego jako rapera, cedzącego dziś słowa przez zaciśnięte zęby.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną