Recenzja płyty: Airbourne, "No Guts, No Glory"

Rodzinne przedsięwzięcie z Australii
Najnowsze australijskie dźwięki o dużej sile rażenia

Jeżeli ktoś uważa, że prawdziwego, soczystego rocka z Australii reprezentuje jedynie grupa AC/DC, jest w poważnym błędzie. Muzycy z antypodów niejednokrotnie pokazywali światu swoje upodobanie do profesjonalnego i porywającego łojenia. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, niech posłucha takich grup jak Rose Tattoo, The Angels czy Cold Chisel.

A jeżeli ktoś poszukuje najnowszych australijskich dźwięków o dużej sile rażenia, niech sięgnie po płytę grupy Airbourne.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną