Recenzja filmu: "Zakochany Nowy Jork", reż. Mira Nair, Natalie Portman i in.

Zakochany Nowy Jork
Wybitni artyści nakręcili powierzchowną zbiorówkę o miłości

Paryż, Nowy Jork to miasta symbole, obrosłe legendą, wypromowane jak chyba żadne inne na świecie. Nic dziwnego, że pod byle pretekstem także i filmowcy próbują o ich magii opowiadać, sięgając nawet do tak mało wdzięcznych konwencji jak nowelowe składanki. „Zakochany Nowy Jork”, odpowiedź na starszy o trzy lata „Zakochany Paryż”, nakręciło 10 reżyserów różnych pokoleń i narodowości, m.in. utytułowana Hinduska Mira Nair („Monsunowe wesele”), niemiecki Turek Fatih Akin („Głową w mur”), Japończyk Skunji Iwai oraz chyba najmłodsza w tym towarzystwie aktorka pochodzenia żydowskiego Natalie Portman.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną