Recenzja płyty: Deep Purple, "Singles&E.P. Anthology ‘68–’80"

Coś dla emerytowanych rockfanów
Nic, tylko odkręcić porządnie wzmacniacz i zapomnieć, że już tyle czasu minęło.
materiały prasowe

Znów miłośnicy brytyjskiego hard rocka sprzed lat mają szansę wydać parę złotych na to, co od dawna znają na pamięć. Wytwórnia EMI wykombinowała kolejną reedycję nagrań supergrupy Deep Purple. Tym razem przedsięwzięcie nazywa się „Singles&E.P. Anthology ‘68–’80” i składa się z dwóch dysków oraz, oczywiście, książeczki. Ironia jest tu jednak nie na miejscu, ponieważ:

1. Obok najsłynniejszych tytułów znajdziemy tu rzadko publikowane strony B singli, nie tylko brytyjskich, ale także amerykańskich czy japońskich.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną