Recenzja płyty: Simón Bolivar Youth Orchestra of Venezuela, "Rite"

Dwa rytuały
Dzieło Strawińskiego jest jakby stworzone dla tej orkiestry, dla jej młodzieńczej energii, wirtuozerii

Kto nie miał okazji podziwiać ostatnio w sali Opery Narodowej (lub w radiowej Dwójce) występu legendarnej Orkiestry Młodzieżowej im. Simóna Bolivara, ten najważniejszej części programu tego wieczoru – „Święta wiosny” Strawińskiego – może teraz posłuchać na najnowszej płycie zespołu (drugi punkt programu może znaleźć na wcześniejszej płycie „Fiesta”).

Dzieło Strawińskiego jest jakby stworzone dla tej orkiestry, dla jej młodzieńczej energii, wirtuozerii i precyzji rytmicznej. W Wenezueli – mówi Dudamel w wywiadzie zamieszczonym w książeczce – nie ma wiosny, jest od razu lato. I takie jest „Święto” w wydaniu wenezuelskim: upalne i dzikie. W porównaniu z nim druga na płycie, młodsza o ćwierć wieku „La noche de los mayas” (czyli Noc Majów) Silvestre Revueltasa, wydaje się grzeczna, choć podobnie odwołuje się do wyimaginowanych pierwotnych rytuałów zaginionych plemion. Revueltasa nazywano nawet „meksykańskim Strawińskim”.

Simón Bolivar Youth Orchestra of Venezuela, Gustavo Dudamel, Rite, Deutsche Grammophon

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj