Recenzja płyty: John Lennon, "Signature Box"

Lennon w pudle
Megabox z masteringiem oryginalnych miksów dokonanych niegdyś przez samego Johna
materiały prasowe

Po sukcesie wydanego rok temu wielkiego zestawu remasterowanych piosenek The Beatles miłośnicy Johna Lennona ostrzyli sobie zęby na zapowiadany urodzinowy box z solowymi płytami słynnego bitelsa. I wreszcie jest! W 70 rocznicę urodzin Lennona „Signature Box” pojawił się w sprzedaży na całym świecie. Zapowiedzi mówiły o ponownie remasterowanym materiale i wielu innych atrakcjach. Atrakcje niemuzyczne to ładne, duże, a nawet bardzo duże białe pudełko z książeczką, zdjęciami i reprodukcjami rysunków muzyka.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną