Recenzja płyty: Elton John/Leon Russell, "The Union"

Dorosła płyta dorosłych panów
Rezultat wspólnej pracy starszych panów jest bardzo dobry, choć nieco anachroniczny.
materiały prasowe

Jeden starszy pan zdecydowanie skończył już lat 60, drugi starszy pan zbliża się do siedemdziesiątki. Elton John i Leon Russell. Ten pierwszy nadal znany i lubiany, choć może już nie tak bardzo en vogue jak w latach 70. Ten drugi wciąż wysoko ceniony w środowisku muzycznym, ale żyjący i występujący w cieniu, omijany przez wielkich wydawców, od wielu lat nagrywający płyty pod firmą własnej, niezależnej wytwórni. Elton John nigdy nie ukrywał swego szacunku i uznania dla talentu Russella, ale do niedawna na komplementach się kończyło.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną