Recenzja płyty: Elvis Presley, "The Complete Elvis Presley Masters"

Elvis sprzedany na pniu
To, co teraz Państwo czytają, jest opisem wydawnictwa rewelacyjnego, ale już niedostępnego.
materiały prasowe

Fani Elvisa Presleya rozsiani po całym świecie błyskawicznie rozdrapali tysiąc wyprodukowanych zestawów „The Complete Elvis Presley Masters”. Mimo wielu istniejących kompilacji piosenek króla rock and rolla, ta jest bezprecedensowa. Jest to luksusowo wydany box, czyli pudełko zawierające 30 – słownie: trzydzieści (!) – płyt zawierających wszystkie oficjalnie wydane piosenki Presleya. Tytuły są ułożone chronologicznie, nagrania, pochodzące z oryginalnych taśm studyjnych, pieczołowicie odświeżone. Brzmią czysto i pięknie.

Do tego dołączono grubą książkę pełną zdjęć i informacji i – co dla zbieracza równie ważne – certyfikat autentyczności z odpowiednim numerem. Trudno o świetniejsze uczczenie 75 rocznicy urodzin Króla. Dla niepocieszonych fanów dobra wiadomość – wydawcy nie wykluczają drugiego nakładu. Można już zacząć odkładać do skarbonki.

Elvis Presley, The Complete Elvis Presley Masters, RCA 2010

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj