Recenzja płyty: Motorhead, "The World Is Yours"

Motorhead wiecznie żywy
Ostry, szorstki, metalowy rock, pełen emocji i lekceważenia dla mijających muzycznych mód.
materiały prasowe

Zespół Motörhead powstał w 1975 r., kiedy wielu jego dzisiejszych słuchaczy jeszcze nie było nawet w planach. Zmienił się świat, zmieniły niektóre granice, zniknął Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich, w Klewkach pojawili się talibowie, a Lemmy Kilmister z kolegami, jak gdyby nigdy nic, grają rock and rolla. Nie tylko grają, ale nagrywają.

Właśnie ukazał się nowy, dwudziesty album Motörhead, zatytułowany „The World Is Yours”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną