Recenzja płyty: Black Spiders, "Sons of the North"

Czarne pająki atakują
Czarne Pająki nie wynalazły hardrockowego prochu, ale mają tyle entuzjazmu i umiejętności, że hej.
materiały prasowe

Kiedyś (konkretnie w latach 60. i 70.) było tak, że amator mocnego rocka mógł na Wyspach Brytyjskich wręcz dostać zawrotu głowy od wielości wykonawców grających wszystkie odmiany tej muzyki. Były propozycje dla ro-ckowych ortodoksów, wielbicieli rocka progresywnego, psychodelicznego, ciężkiego, melodyjnego, wszelakiego. A wszystko na najwyższym, światowym poziomie.

Dzisiaj zdziwiony entuzjazm Brytyjczyków wywołuje każdy, kto mając mniej niż 30 lat, ośmieli się mocniej uderzyć w struny gitary i nie nazywa swojej muzyki „alternatywną” czy „indie”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną