Recenzja płyty: Niwea, "Niwea 02"

Czarny album
To jest brzydka muzyka. Sprawi wam sporo przykrości, zszokuje wasze rodziny, przestraszy dzieci, wypłoszy klientów.
Tak, to nie pomyłka. Okładka tej płyty jest cała czarna
materiały prasowe

Tak, to nie pomyłka. Okładka tej płyty jest cała czarna

Deklamowane teksty Wojtka Bąkowskiego, tegorocznego laureata Paszportu POLITYKI, bywają trudne do przełknięcia, czasem prawie dosłownie („Jem kamienie/Mają smak zębów”, „Trują grille, włośnice/Kiełbasy polskie/Koty ciężarne, toksoplazmozy”). Brzmią jak upiorna wersja Białoszewskiego, z zamierzonymi błędami językowymi i lepieniem strumienia świadomości z potocznych, banalnych obserwacji. Towarzyszy im – podobnie jak na debiucie Niwei – ascetyczna muzyka czerpiąca z nowej fali lat 80.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną