Recenzja płyty: Czarne Korki, "la la la"

O Polsce i świecie
To album nietypowy, stylistycznie różnorodny, zawierający zarówno elementy rocka, jak też kapkę jazzu.
materiały prasowe

Pochwaliłem grupę Lollipops i pomyślałem, że tym samym odnotowałem to, co mi się podoba w polskiej nowej muzyce, i mogę z powrotem truć się zachodnimi miazmatami. I nagle w głośniku mojego patefonu zabrzmiała płyta „la la la” nowego zespołu Czarne Korki. To krakowska grupa muzyków z nadmorskim wokalistą Szymonem Goldbergiem. Spiritus movens przedsięwzięcia jest poeta Michał Zabłocki, który jest jednocześnie autorem wszystkich dziesięciu tekstów na płycie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną