Recenzja płyty: Doda, "7 pokus głównych"

Niewiele do dodania
Słyszę tylko zagubioną wokalistkę, która zasłania się dziecinną otoczką, np. kuriozalnymi wstawkami w języku elfów.
materiały prasowe

Wśród wielu dziedzin życia, w których stara się brylować Dorota Doda Rabczewska, muzyka jest dziś najmniej interesująca. Może dlatego na drugą solową płytę gwiazdy tabloidów czekaliśmy tak długo. I może stąd ta nerwowość, którą słychać w łączeniu krzykliwej rockowej estetyki z modnym parę sezonów temu electro, a także w obecnych od pierwszych minut stylistycznych nawiązaniach do piosenek innych wykonawców. „Piąty żywioł” kojarzyć się może z „Aleją gwiazd” Zdzisławy Sośnickiej, a „Bad Girls” z „I Kissed A Girl” Katy Perry.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną