Recenzja płyty: Wanda Wiłkomirska, "Maestra"
Dwie płyty cudów
Czekamy na dalsze płyty. Wciąż mamy niedosyt.
materiały prasowe

Przeczytałam raz na amerykańskim forum skrzypcowym wypowiedź internauty o Wiłkomirskiej: „to najbardziej niedoceniana skrzypaczka XX w.”. To prawda. Mimo że istnieje wiele nagrań tej wspaniałej artystki, której kariera koncertowa niestety już jakiś czas temu dobiegła końca, zbyt rzadko się je przypomina. W Polsce każde ich wznowienie natychmiast znika z półek, co wydawcom powinno dać do myślenia. Cieszmy się więc z kolejnych wypuszczonych na rynek nagrań z archiwum Polskiego Radia.

W nowym albumie na pierwszej z płyt znajdują się wszystkie trzy sonaty Brahmsa wyśmienicie wykonane przez Wiłkomirską z towarzyszeniem, sztywnego nieco, Tadeusza Chmielewskiego. Na drugiej – nagrania trzech polskich koncertów skrzypcowych: dwóch Grażyny Bacewicz (V i VII) oraz – najpiękniejsze – Andrzeja Panufnika. Czekamy na dalsze płyty. Wciąż mamy niedosyt.

Wanda Wiłkomirska, Maestra, Polskie Radio

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj