Recenzja płyty: Włodek Pawlik, "Struny na ziemi"

Lirycznie staroświecko
Trio Pawlika: ze śpiewem Lory Szafran i Marka Bałaty oraz przeszkadzajkami Mikołaja Wieleckiego.
materiały prasowe

Nowa płyta naszego znakomitego pianisty jazzowego, wydana w środku Roku Miłosza, jest pokłosiem zeszłorocznego jubileuszu innego poety – Jarosława Iwaszkiewicza (30-lecie śmierci). Pawlika zainspirowała muzyczność jego poezji (tytuł płyty jest wzięty z wiersza nawiązującego do Jamesa Joyce’a) i jej nastrój. Pianista wielokrotnie już inspirował się słowem; ta płyta jest trochę inna, bardziej „lekka, łatwa i przyjemna”.

Trio Pawlika: ze śpiewem Lory Szafran i Marka Bałaty oraz przeszkadzajkami Mikołaja Wieleckiego, jest tu trochę lirycznie staroświeckie, przywodząc na myśl dawną atmosferę Piwnicy Wandy Warskiej.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną