Recenzja płyty: Wynton Marsalis and Eric Clapton, "Play the Blues: Live from Jazz at Lincoln Center"

Uczta jakich mało
Album przenosi nas w czasy Armstronga, nowoorleańskiego radosnego akustycznego grania i dawnych jazz-bandów.
materiały prasowe

Gdy dwie wielkie artystyczne osobowości decydują się na współpracę, istnieje ryzyko, że nastąpi kolizja temperamentów, ambicji i chęci autopromocji. Możemy stać się świadkami swoistego wyścigu o zdobycie serc publiczności. W przypadku spotkania Wyntona Marsalisa i Erica Claptona o takiej małostkowości w ogóle nie ma mowy. Ci dwaj fantastyczni muzycy tworzą rewelacyjnie uzupełniający się duet wspomagany przez pierwszorzędną grupę muzyków.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną