Recenzja płyty: Kobiety, "Mutanty"

Kobiety bez złudzeń
Trójmiejski zespół Kobiety od początku XXI w. udowadnia, że muzyka spoza tzw. głównego nurtu nie musi gwałcić przez uszy i szokować antyestetyką.
materiały prasowe

Muzyka Kobiet potrafiła nieźle zakręcić wyobraźnią słuchacza bez uciekania się do jakichkolwiek efektów specjalnych. Takie były ich trzy pierwsze płyty i pod tym względem podobna jest ostatnia. Ale w porównaniu z przedostatnim albumem „Amnezja” piosenki z „Mutantów” wydają się bardziej melancholijne, no i mniej dynamiczne. Przy słuchaniu ma się wrażenie nie tylko szlachetnej nastrojowości, ale i zwyczajnego smutku. Podkreślają to teksty, w których przewija się motyw utraty wiary w wartości i w ogóle – braku złudzeń.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną