Recenzja płyty: Kobiety, "Mutanty"

Kobiety bez złudzeń
Trójmiejski zespół Kobiety od początku XXI w. udowadnia, że muzyka spoza tzw. głównego nurtu nie musi gwałcić przez uszy i szokować antyestetyką.
materiały prasowe

Muzyka Kobiet potrafiła nieźle zakręcić wyobraźnią słuchacza bez uciekania się do jakichkolwiek efektów specjalnych. Takie były ich trzy pierwsze płyty i pod tym względem podobna jest ostatnia. Ale w porównaniu z przedostatnim albumem „Amnezja” piosenki z „Mutantów” wydają się bardziej melancholijne, no i mniej dynamiczne. Przy słuchaniu ma się wrażenie nie tylko szlachetnej nastrojowości, ale i zwyczajnego smutku. Podkreślają to teksty, w których przewija się motyw utraty wiary w wartości i w ogóle – braku złudzeń. Czyżby lider grupy Grzegorz Nawrocki zbliżał się niebezpiecznie do smugi cienia? A może to po prostu znak czasu. Widać przecież i czuć, że o wiele mniej w świecie pogodnego entuzjazmu, niż było kilkanaście lat temu...

Kobiety, Mutanty, Thin Man Records

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj