Recenzja płyty: Pink Martini and Saori Yuki, "1969"

Pod japońską gwiazdą
Dla słuchacza nieobcującego na co dzień z językiem japońskim jednorazowe wysłuchanie całej płyty może być nieco meczące.
materiały prasowe

Tę płytę firmują nie tylko wielokrotnie przeze mnie opisywani muzycy z Pink Martini, ale też wielka gwiazda piosenki japońskiej Saori Yuki, która jest kimś w rodzaju naszej Ireny Santor – wielbiona przez pokolenia słuchaczy, ma w katalogu kilkadziesiąt płyt i niezliczoną liczbę przebojów. Zaczynała swą karierę w 1969 r. – stąd tytuł albumu i pomysł na jego zawartość. W porozumieniu z liderem Pink Marini, pianistą i aranżerem Tomem Lauderdalem, piosenkarka wybrała 12 (głównie japońskich, ale nie tylko) piosenek, które pojawiły się na światowym rynku w roku jej debiutu.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną