Recenzja płyty: Atlas Sound, "Parallax"

Ucieczka w muzykę
Pięknie zaaranżowane plany dźwiękowe z syntetycznymi dźwiękami mistrzowsko wtopionymi pomiędzy gitary.
materiały prasowe

Nazwa Atlas Sound sygnalizuje siłowe rozwiązania, ale nic z tych rzeczy. Nowe piosenki Bradforda Coxa cechuje umiejętność wykreowania marzycielskiego klimatu i lekkość. Amerykanin z wielką pracowitością nagrywa ostatnio płyty pod dwoma szyldami: Deerhunter (z zespołem) i właśnie Atlas Sound (solo). Wydany pod tym drugim „Parallax” jest zdecydowanie najlżejszym, najbardziej przystępnym albumem w dorobku Coxa, który pewniej wypada tu też jako wokalista.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną