Recenzja płyty: Carolyn Wonderland, Peace Meal

Echo Janis
To nie przypadek, że swoją najnowszą płytę Carolyn Wonderland rozpoczyna od kompozycji Janis Joplin.
materiały prasowe

Kariera tej pochodzącej z Teksasu wokalistki i gitarzystki od dawna przebiega pod znakiem również urodzonej w Teksasie wielkiej Janis. Zarówno dobór repertuaru, sposób interpretacji, jak i barwa głosu przywodzą na myśl zmarłą 41 lat temu gwiazdę amerykańskiego rocka. Wonderland nie ogranicza się stylistycznie. W jej repertuarze, obok klasycznych bluesowych i rockowych kompozycji, znaleźć można elementy funku czy gospel. „Peace Meal” to album w pełni ukazujący wokalne i instrumentalne możliwości artystki.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną