Recenzja płyty: Ray Charles, "Singular Genius: The Complete ABC Singles"

Mistrzostwo!
Nagrania brzmią czysto, a bogato ilustrowana książeczka przynosi szczegółowe informacje dotyczące każdego nagrania.
materiały prasowe

Dla osób niezbyt interesujących się muzyką nazwisko Raya Charlesa kojarzy się zapewne z kilkoma klasycznymi nagraniami, takimi jak „What’d I Say”, „Georgia On My Mind” czy „Hit the Road Jack”. Często nie uświadamiamy sobie ogromnego dorobku tego wspaniałego artysty, tworzonego przez dziesięciolecia jego bogatej kariery. Trudno się zresztą dziwić – dyskografia Charlesa to ponad 50 studyjnych płyt długogrających, nie licząc albumów live i szeregu kompilacji.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną