Recenzja płyty: Ray Charles, "Singular Genius: The Complete ABC Singles"
Mistrzostwo!
Nagrania brzmią czysto, a bogato ilustrowana książeczka przynosi szczegółowe informacje dotyczące każdego nagrania.
materiały prasowe

Dla osób niezbyt interesujących się muzyką nazwisko Raya Charlesa kojarzy się zapewne z kilkoma klasycznymi nagraniami, takimi jak „What’d I Say”, „Georgia On My Mind” czy „Hit the Road Jack”. Często nie uświadamiamy sobie ogromnego dorobku tego wspaniałego artysty, tworzonego przez dziesięciolecia jego bogatej kariery. Trudno się zresztą dziwić – dyskografia Charlesa to ponad 50 studyjnych płyt długogrających, nie licząc albumów live i szeregu kompilacji. Z pomocą tym, którzy chcieliby poznać najważniejsze piosenki Charlesa, pospieszyła wytwórnia Concord. Jej staraniem ukazało się ostatnio wydawnictwo zatytułowane „Singular Genius: The Complete ABC Singles”. Jest to tak zwany box, czyli pudełko, zawierający pięć płyt z ponad stu piosenkami nagranymi przez Raya Charlesa dla wytwórni ABC w latach 1960–1972.

Wydawać by się mogło, że to zaledwie wycinek tego, co Charles stworzył w ciągu pół wieku aktywności zawodowej, ale należy podkreślić, że właśnie w tym okresie artysta osiągał największe sukcesy i zapewnił sobie pozycję wśród największych gwiazd muzyki amerykańskiej. Wydawnictwo przygotowane jest z wielką pieczołowitością. Nagrania brzmią wspaniale czysto, a bogato ilustrowana książeczka przynosi szczegółowe informacje dotyczące każdego nagrania. Mistrzostwo w każdym względzie.

Ray Charles, Singular Genius: The Complete ABC Singles, Concord 2011

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj