Recenzja płyty: Speech Debelle, Freedom of Speech
Hip-hop pop
Rozbrajające melodyjne refreny na tle tanecznego rytmu i prostych fortepianowych akordów.
materiały prasowe

Młoda londyńska raperka Speech Debelle prestiżową nagrodę Mercury Music Prize odbierała kilka lat po epizodzie ucieczek z domu i życia w schroniskach dla bezdomnych. Taka młodzieńcza huśtawka emocji daje artystyczny efekt dopiero w połączeniu z dużym talentem, ale tego Angielce nie brakuje – o czym przekonała już trzy lata temu debiutancką płytą „Speech Therapy”. Nowa, „Freedom of Speech”, w podobny sposób łączy hip-hop, elementy muzyki tanecznej i bardziej klasycznego podejścia do piosenki. Symboliczne jest to, że gdy Mike Skinner ogłosił koniec swojego projektu The Streets – wytyczającego nowe ścieżki w tej właśnie dziedzinie – publiczność zyskała nową gwiazdę. Liryczne momenty u Speech Debelle („Shawshank”) wywołują takie samo wrażenie jak ballady Skinnera. Rozbrajające melodyjne refreny na tle tanecznego rytmu i prostych fortepianowych akordów mają w sobie podobnie pozytywną siłę unoszenia, a dorównujący najlepszym momentom The Streets finał w utworze „Sun Dog” to rewelacja. Tradycja w narodzie nie ginie. Przynajmniej w tym angielskim.

Speech Debelle, Freedom of Speech, Big Dada

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj