Recenzja płyty: Metallica, "Beyond Magnetic"
Metalowe resztki
"Rough mixes", czyli zgrania jeszcze niedopieszczone.
materiały prasowe

Tytułu tej notki nie należy odczytywać pejoratywnie. Przeciwnie, te resztki są bardzo dobrej jakości. Chodzi o tak zwaną EPkę „Beyond Magnetic”, czyli płytę z czterema utworami, wydaną przez zespół Metallica. Znalazły się na niej piosenki z sesji do wydanego w 2008 r. albumu „Death Magnetic”. Zarejestrowano wówczas 14 utworów, spośród których dziesięć ostatecznie trafiło na płytę. Cztery niewydane czekały w sejfie na swoją kolej. Najpierw ukazały się wyłącznie jako pliki do ściągnięcia przez członków klubu Metalliki, a teraz są już dostępne na CD. Piosenki nie ustępują jakością tym z dużej płyty, choć, jak utrzymują członkowie zespołu, są to tak zwane „rough mixes”, czyli zgrania jeszcze niedopieszczone. Wszystkich kręcących nosami, że to „tylko cztery piosenki”, informuję, że muzyki jest tu blisko pół godziny, czyli całkiem sporo dobrego, solidnego metalowego grzania.

Metallica, Beyond Magnetic, Universal

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj