Recenzja płyty: Barry Adamson, "I Will Set You Free"

Kino bez ekranu
To rodzaj mariażu między filmowymi ciągotami Adamsona a piosenkopisarstwem.
materiały prasowe

Znowu daje o sobie znać Barry Adamson. Przypomnę – brytyjski muzyk, eksbasista Bad Seeds Nicka Cave’a i zespołu Magazine, od 1989 r. nagrywający intrygujące płyty solowe. Intrygujące, gdyż niezwiązane z panującymi modami, odzwierciedlające największą pasję Adamsona – muzykę filmową, ilustracyjną. Artysta z upodobaniem tworzy ścieżki dźwiękowe do nieistniejących filmów. Takim właśnie dziełem był jego debiutancki album „Moss Side Story”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną