Recenzja płyty: Apteka, "Od pacyfizmu do ludobójstwa"

Atak Apteki
Płyta zagrana chyba najlepiej z całego dorobku Apteki, ale przede wszystkim zaskakująco świeżo.
materiały prasowe

Najgłośniejsza armata trójmiejskiej alternatywy – zespół Apteka – nie ma zamiaru godzić się z rzeczywistością. Działająca od ponad 25 lat kapela wciąż zaczepia, prowokuje, bluzga. Ostatnia płyta to wręcz świadectwo ostrzejszego niż dawniej radykalizmu. Jędrzej Kodymowski atakuje w swoich tekstach prawie całą rzeczywistość: debilizm popularnej rozrywki, cynizm polityków, bezczelność celebrytów, odczłowieczoną cywilizację i słabości ludzkiego charakteru przejawiające się w nałogach. Wszystko to wplecione w potężny strumień dźwięków: mocne gitarowe riffy, zdecydowana sekcja rytmiczna i wspomagające to trio puzon i saksofon (świetny James Morton). Płyta zagrana chyba najlepiej z całego dorobku Apteki, ale przede wszystkim zaskakująco świeżo i z brawurą niemal młodzieńczą, jak gdyby zespół dopiero rozpoczynał swoją walkę z babilońskim systemem.

Apteka, Od pacyfizmu do ludobójstwa, Lou&Rocked Boys

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj