Recenzja płyty: Maja Kleszcz&incarNations, "Odeon"

Retroekstaza
Maja śpiewa niczym inkarnacja Elli Fitzgerald.
materiały prasowe

Fani incarNations dobrze pamiętają „Radio Retro”, pierwszy album zespołu Mai Kleszcz i Wojtka Krzaka. Piosenki utrzymane w archaicznych klimatach zabrzmiały na nim świeżo jak wiosna. Teraz jest jeszcze lepiej. Druga płyta miesza blues z jazzem, odrobiną soulu i popu po to, by pokazać, jak wielką moc może mieć piosenka. Nowe kompozycje Krzaka do znakomitych tekstów Bogdana Loebla uzupełniają evergreeny – „I Put A Spell On You” Screamin’ Jay Hawkinsa, słynna „klezmerska” „Rebeka” Białostockiego i Własta czy nowa wersja begina Paula Vance’a i Lee Pockrissa „Catch A Falling Star”. Maja śpiewa to niczym inkarnacja Elli Fitzgerald, a akustyczne combo udowadnia, że subtelne brzmienia potrafią wywołać silniejszą ekstazę niż elektroniczne hałasy dyskoteki.

Maja Kleszcz&incarNations, Odeon, Kayax

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj