Recenzja płyty: Anthony Gomes, "Up 2 Zero"

Portugalsko-francuski Amerykanin z Kanady
Gomes wykonuje głównie własne kompozycje będące kombinacją bluesa z elementami soulu i R&B.
materiały prasowe

Urodzony w Toronto gitarzysta i wokalista Anthony Gomes jest synem Portugalczyka i Kanadyjki o francuskich korzeniach. Od najmłodszych lat interesował się muzyką, więc poszukując inspiracji i możliwości artystycznego rozwoju jako niespełna 20-latek przeniósł się z Kanady do Chicago. Tam, realizując swoje aspiracje, grał bluesa w lokalnych klubach i nawiązywał niezbędne kontakty. Chicago okazało się jednak tylko etapem na życiowej drodze młodego muzyka, gdyż wkrótce przeprowadził się na południe Stanów Zjednoczonych, do Nashville w Tennessee. W 1998 r. ukazała się jego debiutancka płyta „Blues in Technicolor”, bardzo dobrze przyjęta przez krytykę i publiczność.

Gomes wykonuje głównie własne kompozycje będące kombinacją bluesa z elementami soulu i R&B. Jego najnowsza płyta „Up 2 Zero” konsekwentnie utrzymana jest w klasycznej bluesowej formule z wyraźnie eksponowaną gitarą, której brzmienie jest dużym atutem płyty. Album kończy się nawiązaniem do rodzinnych koneksji artysty, dedykowaną matce artysty powtórką kompozycji „Darkest Before the Dawn”, wykonaną po francusku już jako „N’Abandonne Pas”. Mama na pewno się wzruszyła.

Anthony Gomes, Up 2 Zero, Up 2 Zero Entertainment

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj