Recenzja płyty: Anders Osborne, "Black Eye Galaxy"

Szwedzki bluesman w Nowym Orleanie
Od tytułowego melancholijnego, nastrojowego „Black Eye Galaxy” (ponad 11 min!), poprzez niezwykle dynamiczny „Send Me a Friend”.
materiały prasowe

Anders Osborne urodził się w miejscowości Uddevalla w Szwecji. Jego ojciec był perkusistą jazzowym i koncertował z zespołem w całej Europie. Młody Anders, podobnie jak Gomes, był fanem muzyki i niespokojnym duchem. Już jako nastolatek rozpoczął życie wędrownego muzyka, podróżując autostopem i występując w Europie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Zafascynowany bluesem, zawędrował w końcu do Stanów Zjednoczonych i osiadł na stałe w Nowym Orleanie.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną