Recenzja płyty: Mika Urbaniak, "Follow You"
Retro pop
Wszystko wskazuje na to, że w tych klimatach Mika odnajduje się najlepiej. I oby tak dalej.
materiały prasowe

Jeszcze parę lat temu znaliśmy Mikę Urbaniak jako wokalistkę oscylującą między jazzem, soulem i R’n’B. Potem przyszedł popowy album „Closer”, który trochę zaskoczył fanów „utalentowanej córki genialnych rodziców”, a teraz kolejny krok w tę samą stronę – płyta „Follow You”, już nie tylko popowa, co wręcz „retropopowa”. Łatwo odkryjemy tu przykłady tanecznego swingu (vide: tytułowa piosenka), archaicznego rock’n’rolla, łagodnego balladowego folku à la wczesna Susan Vega czy muzyki tanecznej sprzed pół wieku. Tego typu powroty nikogo dziś nie dziwią, ale posłuchajmy, jak to brzmi! Mimo rozmaitych inspiracji rozmaitymi stylami płyta wydaje się niebywale spójna, co w równym stopniu zawdzięcza ciepłej ekspresji wokalistki, jak i znakomitym aranżacjom Victora Davisa. Wszystko wskazuje na to, że w tych właśnie klimatach Mika odnajduje się najlepiej. I oby tak dalej.

Mika Urbaniak, Follow You, Sony Music

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj