Recenzja płyty: Chris Robinson Brotherhood, "Big Moon Ritual"

Bez pośpiechu
Niezbyt nowoczesne i niezbyt łatwe w odbiorze jambandowe, rockowe granie, sięgające tradycji Grateful Dead i Allman Brothers.
materiały prasowe

Podobnie jak to było w latach 2002–05, zespół The Black Crowes pozostaje w zawieszeniu, bez definitywnego komunikatu o rozwiązaniu grupy. Dla jego członków nie oznacza to jednak bezczynności. Chris Robinson, jeden z dwóch braci założycieli TBC, wraz z klawiszowcem grupy Adamem MacDougallem i trzema innymi muzykami stworzył nową formację, którą nazwał Chris Robinson Brotherhood. W czerwcu ukazała się ich płyta „Big Moon Ritual”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną