Recenzja płyty: The Heavy, "The Glorious Dead"

Anglicy patrzą na zachód
Niecałe 40 minut muzyki (10 kompozycji własnych zespołu) z bardzo dobrym wokalem Kelvina Swaby’ego.
materiały prasowe

Pochodzą z okolic Bath w południowo-zachodniej Anglii, mają na koncie trzy duże płyty i zaskakują różnorodnością pomysłów muzycznych i bogactwem brzmień. Grupa The Heavy pokazała właśnie światu swoją najnowszą płytę „The Glorious Dead”. Mocne gitarowe granie wspomagają wyrazistym brzmieniem instrumentów dętych i smyczków, a także swobodnym użyciem różnorakich sampli. Silną stroną zespołu są trudne do jednoznacznego stylistycznego zaszeregowania kompozycje.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną