Recenzja płyty: Grace Potter and the Nocturnals, "The Lion The Beast The Beat"

Ze studiów do studia
Członkowie założyciele zespołu Grace Potter and the Nocturnals zaczęli myśleć o wspólnym graniu podczas studiów na uniwersytecie w stanie New York.
materiały prasowe

Od początku kluczową postacią była wokalistka Grace Potter, zauważona podczas zorganizowanego na uczelni „mikrofonu dla wszystkich”. Już w 2002 r., jeszcze jako trio, zespół nagrał własnym sumptem swoją pierwszą płytę „Original Soul”. Potem nastąpiły zmiany personalne, dalsze nagrania, ale o sukcesie jeszcze nie można było mówić. Sytuację utrudniał dodatkowo upór Grace, która, chcąc zachować maksymalną niezależność, broniła się przed podpisaniem poważnego kontraktu płytowego z dużą wytwórnią. W końcu jednak dała się przekonać firmie Hollywood Records i jest jej wierna do dziś. Grace Potter and the Nocturnals to zespół grający muzykę z pogranicza popu i rocka, czasem wzbogacający podstawowe gitarowe brzmienie dodatkowymi instrumentami, np. smyczkami.

Najnowsza płyta grupy „The Lion The Beast The Beat” nosi też piętno jej producenta, członka The Black Keys, Dana Auerbacha, który jest również współautorem kilku piosenek. Centralną osobą pozostaje jednak Grace Potter, która nie tylko doskonale śpiewa, ale i jest autorką większości materiału na płycie. „The Lion The Beast The Beat” to album na bardzo dobrym poziomie, ze szczególnym wskazaniem utworu tytułowego, oraz nieco przypominającego pomysł z zeppelinowskiego „Kashmiru”, zamykającego całość „The Divide”.

 

Grace Potter and the Nocturnals, The Lion The Beast The Beat, Hollywood Records 2012

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj